A konkretniej, coś śmierdzi w warszawskim ratuszu.
We wszystkich warszawskich dziennikach, jednym z głównych tematów dzisiejszego wydania, była sprawa rozbiórki odkrytych piwnic Pałacu Saskiego i zamiast nich zbudowania podziemnego parkingu. Decyzję podjął zarząd miasta, czyli bufet… przepraszam, prezydent Hanna Grokiewicz-Waltz i jej zastępcy. Ciekawe czy to w ramach akcji „NIE dla pomysłów Marcinkiewicza”(w końcu za Marcinkiewicza miasto zobowiązało się do zachowania piwnic w odbudowanym pałacu), czy też z „innego” powodu?
Przypomniała mi się niedawna akcja prezydenta Krakowa który chciał pod rynkiem zbudować supermarket, a także słynne mosty, tunele i trasy Piskorskiego…
Coś tu śmiedzi….