Wpisy otagowane ‘KateOS’

Recenzja KateOS 3.2 – część 1

sobota, 17 Luty 2007

Czyli kasia z mojego punktu widzenia.

Kilka dni temu portale wszelkej maści donosiły o wydaniu nowej bety dystrybucji Linuksa KateOS 3.2 w wersji Live, czyli wersji Kasi uruchamianej z płyty CD. Postanowiłem spróbować jak to działa, a później także przetestować system już zainstalowany na dysku. Ściągnąłem obraz iso, wypaliłem i odpaliłem

KateOS 3.2 Live
Aby system uruchomił się po polsku należy przy bootowaniu systemu wpisać n.p. default lang=pl Wcześniej KateOS live używałem w wersji II, dlatego już na starcie zauważyłem nowość, którą jest bootsplash.
Bootsplash
Niby nie jest niezbędny, ale wrażenie jest od razu lepsze :) Domyślnym środowiskiem, jak i w poprzednich wersjach, jest xfce, z tym że tym razem pulpit jest we wszystkich barwach tęczy, a nie ciemny. Temat gtk oparty o silnik murrine ładnie komponuje się z tapetą i ikonami tango.
Domyślny pulpit w
No ale do rzeczy. Xfce jest w wersji 4.4RC2, zaś obok typowego dla dystrybucji typu live OpenOffice’a, Firefoxa czy Gimpa, pojawiły się także programy rodzime, czyli Gnu-Gadu i Kadu. Ale jest to drobnostka którą można wybaczyć, bowiem wreszcie na pulpicie znalazłem ikonę „Zainstaluj KateOS”. Postanowiłem więc zainstalować. A że twórcy KateOS chwalą się małymi wymaganiami, postanowiłem to zrobić na odpowiednio słabej maszynie. Komputer z procesorem Celeron 700, 192MB RAMu i starym GeForcem 2 32MB nadawał się w sam raz. Do komputera, jak przystało na nie najmłodszy sprzęt, był podłączony monitor potrafiący wyświetlić obraz w maksymalnej rozdzielczości 800×600.

Instalacja KateOS 3.2 z płyty live na starym komputerze

I tutaj spotkała mnie przykra niespodzianka. Mianowicie system uruchomił się domyślnie w rozdzielczości 1024×768, co niestety wyświetliło mi tylko paski. I mimo wpisywania różnych opcji w ekranie startowym, nie udało mi się go zmusić do uruchomienia w mniejszej rozdzielczości. Podłączyłem więc nowszy monitor…

Kate OS uruchomił się bez problemów, a i działał tak samo szybko jak na o wiele nowszym sprzęcie.

Po kliknięciu na ikonkę „Install KateOS” wyświetlił się ekran z dwoma opcjami.
Menu główne instalatora
Pierwsza to partycjonowanie dysku (przy pomocy GParted), a druga to sama instalacja. Jako że miałem już przygotowane odpowiednie partycje, kilknąłem w drugą opcję.
Instalator pozwala na wybór partycji na której znajdzie się system, a także na zaznaczenie gdzie, jakie partycje mają być zamontowane. W menu wyboru systemu plików znalazł się także eksperymentalny Reiser4. Oczywiście ten właśnie wybrałem dla partycji kasi(nigdy wcześniej nie miałem z nim doczynienia). Niepokojący jest jednak fakt, że domyślna opcja po zaznaczeniu montowanych partycji, to formatuj (o mało co nie straciłem /home i wielu cennych dokumentów). Po ustawieniu dysku, rozpoczęło się kopiowanie systemu na dysk, i muszę przyznać że byłem pod wrażeniem z jaką szybkością.
Kopiowanie Plików
Gdy już wszystkie pliki zostały skopiowane, pojawił się ekran ustawienia języka (już nie tylko polski i angielski) a także zmiana hasła roota i dodanie nowego użytkownika. Pozostał już tylko reset.
Sama instalacja nie trwała dłużej niż 20m, co jest wprost niesamowitym wyczynem(przynajmniej na tamtym komputerze).

Po ponownym uruchomieniu komputera, okazało się że instalator zapomniał zainstalować jakiegokolwiek bootloadera zdolnego uruchomić system na reiser4, a zainstalowany już GRUB tego nie potrafił. Postanowiłem więc zainstalować kasię ponownie, tym razem na ext3, no ale instalator zawiesił się wraz z systemem i straciłem cierpliwość do tego sposobu instalacji.

Instalacja KateOS 3.2 z mini iso na starym PeCecie
Nie poddałem się, i zainstalowałem Kasię w tradycyjny sposób z płyty miniiso (jak się później okazało była to bardzo dobra decyzja) Tym razem grub został zainstalowany, ale za to z systemu nie dało się korzystać ani też doinstalować innych aplikacji. Po prostu za każdym razem kiedy uruchamiałem program updateos aby doinstalować całą resztę, system segfaultował. I to nie tylko wtedy. Niekiedy wystarczyło tylko abym zostawił komputer włączony na ok 15m, abym po przyjściu mógł zobaczyć piękny komunikat o wywaleniu się systemu. Co ciekawe, na tym samym komputerze Debian Etch działa stabilnie i szybko, a i żadnych kłopotów związanych z niekompatybilnością sprzętu nie miałem.
Czyli z tym działaniem na starszych komputerach tak dobrze nie jest…

Instalacja KateOS 3.2 z płyty live na nowym komputerze
Nadal się nie poddaję, i mam nadzieję że na nowym sprzęcie Kasia się ładnie zainstaluje :) Ale to już w części II